Czy wyobrażacie sobie życie bez śmieci? Życie, w którym żaden produkt się nie marnuje, wszystko jest ponownie wykorzystywane? Większość pewnie złapie się za głowę z pytaniem: „Co to za herezje?! Jak to bez śmieci, to co zrobić z tymi niepotrzebnymi rzeczami? W dzisiejszych czasach nie da się nie produkować śmieci, wszystko jest zapakowane itd….” Otóż jak potwierdza mnóstwo przykładów da się egzystować bez śmiecenia i tego właśnie dotyczy filozofia życia bez śmieci, czyli „zero – waste”, z ang. po prostu „zero śmieci”. Poniżej przedstawiam przykłady osób, a nawet całego miasta, które zdecydowało się realizować ideę życia „zero-waste”, czyli bez śmieci. Zaciekawieni?

Historia

„Zero – waste” (z ang. zero śmieci) to przede wszystkim zapobieganie powstawaniu odpadów. Mimo, że hierarchii postępowania z odpadami (przedstawionej m.in. w prawie europejskim oraz polskim – Ustawa z dnia 14.12.2012 r. o odpadach) znajduje pierwszorzędne miejsce, niestety w dzisiejszym nastawionym na konsumpcjonizm świecie jest szeroko pomijana.

Rys. Hierarchia postępowania z odpadami (od góry najbardziej pożądane postępowanie)

hierarchia postępowania z odpadami kolor-02

Termin „zero – waste” został po raz pierwszy użyty podobno już w latach 70-tych XX wieku, jako nazwa kalifornijskiej firmy Zero Waste Systems Inc., założonej przez doktora chemii Paula Palmera. Misją firmy było wyszukiwanie możliwości dla zagospodarowania odpadów chemicznych, powstających w przemyśle elektronicznym. Firma osiągnęła międzynarodową reputację, i aprobatę amerykańskiego Urzędu ds. Gospodarowania Odpadami. Założony również przez Palmera Instytut (http://zerowasteinstitute.org/) do dziś głosi ideę „zero – waste”, stawiając przede wszystkim na odpowiednie projektowanie produktów, tak aby mogły być wykorzystywane wielokrotnie, bez konieczności ich wyrzucania.

Dzisiaj „zero-waste” jest nie tylko ideą dla ekologicznego projektowania produkowanych produktów, ale również sposobem życia w zgodzie z naturą, tak aby nie pozostawiać po sobie(lub pozostawiać jak najmniej) śladów w postaci „śmieci” (o podróżowaniu bez śladu śmieci znanego polskiego podróżnika pisałam tutaj: Podróżowanie bez śmieci – dookoła Tatr, a nawet dookoła świata).

Domowe zero – waste

Chyba najbardziej popularną osobą propagującą ideą życia „zero – waste” jest Bea Johnson, która z całą rodziną (mężem i dwoma synami) produkuje rocznie … jeden 0,5-litrowy słoik odpadów! Johnsonowie, praktykują taki styl życia już od ponad 10 lat. Jak im się to udaje? Jak podaje Bea w wywiadzie dla TOK Fm, rodzina stosuje 5 zasad. Po pierwsze: minimalizm, czyli odmawiają sobie tego, czego nie potrzebują. Po drugie, ograniczają to, czego potrzebują. Po trzecie, używają wielokrotnie tego, co mają – wymienili wszystko, co jest jednorazowe na rzeczy wielokrotnego użytku albo używane. Po czwarte, poddają recyklingowi wszystko, czego nie da się ograniczyć czy wyeliminować. A po piąte, kompostują odpady organiczne.

Cały wywiad z Bea Johnson z 2017 roku, możecie przeczytać tutaj: http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103454,22642906,mnostwo-oszczedzamy-i-rocznie-produkujmy-sloik-smieci-testowalam.html

W Polsce życie „zero – waste” również zyskuje na popularności. Przykładem może być osoba Kasi Wągrowskiej, autorki bloga o ograniczaniu się oraz książki Życie Zero Waste. Książka jest bardzo ciekawa, gdyż stanowi poradnik o życiu „zero – waste” dostosowany do polskich warunków. Książkę mam i polecam, mimo iż nie wszystkie aspekty są łatwe do wdrożenia, to publikacja daje możliwość spojrzenia na otaczający nas świat w inny bezodpadowy sposób.

IMG_7054

Miasto bez odpadów

Do 2020 roku japońskie Kamikatsu chce stać się miastem zero-odpadowym. Miasto do projektu „zero-waste” przystąpiło w 2003. Eksperyment rozpoczął się od obowiązku segregacji odpadów na 9 kategorii, później lista ta została rozszerzona do blisko 40 frakcji. Produkowane odpady mieszkańcy zanoszą do Stacji Odpadów, gdzie znajdują się pojemniki na poszczególne rodzaje odpadów, które są bardzo dokładnie opisane. Np. segregowany przez nas papier, w japońskim mieście jest rozdzielany osobno na czasopisma, ulotki i tekturę. Są też różne pojemniki na butelki PET, różne na nakrętki od butelek i kapsle. W Stacji można również znaleźć pojemniki na zużyty olej spożywczy, tkaniny, koce i dywany, czy nawet na pałeczki jednorazowe. Dodatkowo każdy mieszkaniec Kamikatsu ma obowiązek kompostowania odpadów organicznych, które do Stacji Odpadów nie są przyjmowane.

Jak podaje portal „Biomasa” na początku skomplikowany system był trudny do wdrożenia w życie. Z czasem jednak mieszkańcy przekonali się, że filozofia zero-waste wiąże się z ogromną korzyścią dla środowiska i będzie procentować w przyszłości, co dla pięknie położonego miasta w górzystym terenie jest dodatkową korzyścią.

Obecnie aż 80% śmieci z Kamikatsu jest poddawane recyklingowi, a władze miasta wydały dokument w którym zadecydowano, że do 2020 r. wytwarzane odpady zostaną zredukowane do zera. Już teraz oprócz recyklingu Japończycy starają się powtórnie użyć jak największą ilość odpadów – surowców. Z przyniesionych do Stacji Odpadów tekstyliów powstają np. nowe zabawki, z dawnych zasłon tkane są tradycyjne kimona. Prężnie rozwijana jest produkcja rzemieślniczych regionalnych produktów, które są wystawiane na sprzedaż.

Więcej o Kamikatsu możecie przeczytać w artykule Rafała Wąsowicza „Zero Waste” – Kamikatsu chce być pierwsze na świecie w miesięczniku Biomasa, nr 4 kwiecień 2018

lub na stronie http://www.businessinsider.com/zero-waste-town-kamikatsu-japan-2017-7?IR=T

Dlaczego „zero – waste”?

Czy „zero – waste” to moda dla ekologicznych maniaków? Na pierwszy rzut oka tak mogłoby się wydawać. Ekologiczne oraz pseudoekologiczne, pro-zielone rozwiązania cieszą się ostatnio dużą popularnością. Nawet wczoraj natknęłam się na reklamę kurtki przeciwdeszczowej, naprawdę fajnej, z super membraną, ale także takiej „eko”, wykonanej z materiałów z recyklingu. Niestety produkt występuje w bardzo nieprzystępnej jak na polskie warunki cenie, ponad 1,5 tys zł. W związku z tym spotkał się z komentarzową dezaprobatą na portalu społecznościowym, jakoby ekologiczne rozwiązania wymagały obfitego portfela. I tutaj od razu wyjaśniam, jeśli ktoś ma chęć na zakup, nikogo nie zniechęcam, ubrania które mają jakieś ciekawe zastosowania, oprócz fajnego wyglądu, zawsze wpadają mi „w oko”, nie mniej jednak nie o kupowanie drogich reklamowanych eko ubrań chodzi w idei życia „zero – waste” 🙂

Autorka książki o życiu bez odpadów, o której pisałam powyżej, udowadnia, że życie bez śmieci może być nawet zdecydowanie tańsze. Zresztą chyba nikt nie ma wątpliwości, że używanie rzeczy lepiej wykonanych, wielokrotnego użytku, które mogą nam długo służyć, wyjdzie w ogólnym rozrachunku taniej niż produkty na tzw. jeden raz. Do tego należy dodać, że „zero – waste” jest mocno powiązany z minimalizmem, nie kupujemy więc zbędnych rzeczy.

„Zero – waste” to oczywiście nie sama ekonomia. „Zero – waste” to przede wszystkim życie w świadomości, że skoro wytwarzam mniej śmieci, mniej szkodzę mojej planecie. Prawda jest taka, że nawet najlepiej zorganizowany proces recyklingu nigdy nie będzie obojętny dla środowiska. A jeśli do tego dodamy jeszcze, że większość produkowanych przez nas śmieci i tak trafia na składowiska (zagrożenie dla środowiska – emisje do atmosfery np. metanu składowiskowego, czy poprzez niekontrolowane pożary składowisk, zanieczyszczenie wód – wycieki itd.), wniosek nasuwa się sam – najlepszym rozwiązaniem dla środowiska jest po prostu nie śmiecenie, o którym pisałam już wielokrotnie.

Oczywiście nie każdy ma tak mocne nerwy i zacięcie, żeby od razu przejść do fazy: „w tym roku wyprodukuje tylko 1 słoik odpadów”, ale jest wiele rozwiązań, które można zacząć wdrażać już teraz.

Poniżej lista najprostszych do wdrożenia „zero – wastowych” zachowań, dopasowanych do majówkowego grillowego okresu 🙂

Mówimy nie 😦 Jesteśmy na tak 🙂
Kawa w plastikowym kubku Własny kubek termiczny
Piwo z tanka w plastikowym kubku Własna szklanka, poziom łatwiejszy: piwo w szklanej butelce (może zostać ponownie użyta) lub ostatecznie puszce (aluminium łatwo poddać recyklingowi),
Jednorazowy grill Własny grill – pożyje dłużej, a potrawy smakują zdecydowanie lepiej niż z podgrzewanej aluminiowej tacki z zawartością kurzu i piachu przechodzących obok grilla osób
Tzw. jednorazowe foliówki w sklepie Własna torba na zakupy, sprawa dotyczy również kupowania pieczywa i bakalii – na zakupy idziemy z własnymi lnianymi, bawełnianymi woreczkami. Takie woreczki na fotce poniżej 🙂IMG_7059
Mydło w płynie, żele pod prysznic – to opakowania z tworzyw sztucznych, często kilka rodzajów połączonych ze sobą tworzyw sztucznych, które trudniej zrecyklingować Produkcja własnego mydła z płatków mydlanych (opis jak zrobić w książce „Zero – waste”, lub w internecie), poziom łatwiejszy: mydło w kostce, pakowane zazwyczaj w tekturowy kartonik, który stanie się makulaturą – polecam, lepsze dla skóry, (wiecie że mydła w płynie to po prostu detergenty? 😛 )
Zafoliowane kanapki kupione na mieście Śniadanie lub obiad do pracy we własnym pojemniku wielokrotnego użytku, inne opcje: woreczki na kanapki z woskiem pszczelim (wielokrotnego użytku)
Woda w plastikowej butelce Woda z kranu,  a jeśli nie odpowiada Wam smak, dzbanki filtrujące też są fajnym rozwiązaniem, wytwarzającym znacznie mniej odpadów (ale niestety pozostaje filtr do wyrzucenia co około miesiąc)

Na fotce poniżej butelka z wymiennym wkładem filtrującym, idealna w podróż

IMG_3448

Pięknie zapakowane produkty Szukaj produktów zapakowanych w opakowania, które łatwo przerobić, np. tylko w tekturę, jeśli jest taka możliwość wybieraj produkty sprzedawane luzem, czyli na wagę i pakuj do własnych pojemników / worków.

Nie wiem, czy kiedyś uda mi się dojść do poziomu „zero – waste”, nie mniej jednak staram się ograniczać przede wszystkim wytwarzanie odpadów z tworzyw sztucznych, co wcale nie jest takie trudne i do czego zachęcam. A dlaczego? Lubię ryby i owoce morza, fajnie by było, żeby moje wnuki też kiedyś mogły spróbować krewetek. Poza tym te piękne żółwie morskie 🙂 Co to ma wspólnego – Odpowiedź znajdziecie w tym wpisie: Coraz więcej odpadów z tworzyw sztucznych.

 

3 uwagi do wpisu “Co to jest Zero – Waste, czyli o życiu bez śmieci

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s